16.08.2009
O Dolinie Pałaców w Travel Channel
Zachód słońca nad Górami Kaczawskimi
15.08.2009
15 sierpnia 1555 roku
Tego dnia na wieży kościoła św. Erazma i Pankracego zawisły nowe dzwony (stare uległy stopieniu w pożarze świątyni). Odbudowę zniszczonej wieży powierzono Johannowi Körnerowi. Natomiast wykonania nowych dzwonów podjął się mistrz ludwisarski Donat z Arnau, otrzymująć wynagrodzenie w wysokości jednego talara za każdy cetnar oraz achtel piwa i achtel podpiwku. Dzwony (wielki i mały) zawisły na wieży dokładnie 15 sierpnia 1555 r. Wielki dzwon ważył 60 cetnarów, niestety w 1585 r. pękł i musiał zostać odlany ponownie. Również tego zadania podjął się mistrz Donat, inkasując tym razem 2 talary za każdy cetnar. Zadanie swoje wykonał w roku 1592.
14.08.2009
Wygrać 134 miliony € w totka
Nawet turyści z krajów ościennych nie zdołali rozbić „banku”: największa gwarantowana wygrana w Europie pozostała nienaruszona – w puli jest już ponad 135 milionów euro! W „Superenalotto” należy wytypować 6 prawidłowych liczb z 90, a więc inaczej niż w naszym 6 z 49. Nie udało się to nikomu od stycznia – kumulacja jest więc nieprawdopodobna.
Do Włoch ciągną gracze z Niemiec, Austrii, Francji, Chorwacji i Słowenii, ale także z Polski, Czech i... Rosji! W przypadku rozbicia banku „gorączka totka” nie skończy się: w tygodniu następującym po ewentualnej wygranej główna nagroda ciągle wynosić będzie ponad 44 miliony euro. Od początku sierpnia we Włoszech wydano na kupony lotto około 280 milionów euro! O wielkie pieniądze grają także... gminy i miasta włoskie. Liczące 1900 mieszkańców miasteczko Cesenelli chciałoby z wygranej sfinansować budowę... własnego teatru. Burmistrz Marco Trombini stwierdził, że „szczęście nie zna logiki...”.
Aktualizacja 18 sierpnia: w puli jest już ponad 140 milionów €...
Aktualizcja II: 22 sierpnia wreszcie rozbity został bank - 146,9 milionów euro!
A przy okazji: rzetelność Springerowskiej gazety w przeliczaniu euro na złotówki jest zastanawiająca:
Jeleniogórskie Obrę-Bajki, ciąg dalszy
"Ogółem do remontu w Jeleniej Górze jest 345 budynków. Natomiast do rozbiórki i wykwaterowania przeznaczono 47. W sumie, na ponad 1600 budynków, jedynie 200 jest bez zarzutu, a stan 1034 oceniono jako średni. [...] Jelenia Góra wystąpiła o blisko 3,5 mln zł dofinansowania remontów z UE. Prace w wytypowanych budynkach mają kosztować ok. 5,6 mln zł. [...] Aż 57 procent budynków w mieście zostało wybudowanych przed wojną i wymaga renowacji. - Będą na ten cel jeszcze dotacje z budżetu miasta - zapowiada Krystyna Kalicka-Prętka z Wydziału Gospodarki Lokalowej w jeleniogórskim Urzędzie Miasta. Projekt zakłada zwiększenie puli na prace naprawcze o 600 tys. zł.".Przed dwoma (z okładem) laty bardzo głośno zrobiło się o projekcie "Rewitalizacja Alei Wojska Polskiego", który bardzo intensywnie (acz krótko) nagłaśniał pan prezydent Obrę-Bajki. W ówczesnym wpisie wyraziłem swoją niewiarę w finalizację tego przedsięwzięcia, a pan prezydent Obrębalski (czy raczej właśnie "Obrę-Bajki") uczynił wszystko, by mnie, niewiernego Tomasza, w wątpliwościach moich podtrzymać. Jedna z najpiękniejszych ulic miasta, reprezentacyjna niegdyś "Wilhelmstraße", sypie się, jak się sypała, a pieniądze z funduszu ADHOC "rozeszły się". W obecnym projekcie o Wojska Polskiego nie ma już ani słowa - widać nowych baśni łaknie lud...
Ulica Matejki - bodaj najpiękniejsza arteria jeleniogórska, ociekająca secesją.
Stan czerwiec 2007 r. (2009: bez zmian...) 
'Dla studentów Kolegium Karkonoskiego i mieszkańców Jeleniej Góry zostanie zbudowany 25-metrowy basen z 6 torami pływackimi. Pływalnia powstanie w miejscu zamkniętego przed laty basenu. Budowa rozpocznie się w przyszłym roku. Krytych basenów w Jeleniej Górze jest niewiele, mieszkańcy czekają więc niecierpliwie na jej zakończenie. Tym bardziej że basen ma być gotowy, zanim w Cieplicach powstaną termy. Pływalnia ma kosztować 10 mln zł, z czego 60 proc. będzie pochodziło z unijnej dotacji'.Pani Kanclerz uczelni (i równocześnie za-Radna Miejska) ma - na mój gust - o wiele większą siłę przebicia, niż pan prezydent Obrę-Bajki (vide nowa biblioteka Kolegium), więc realizacja tego projektu wydaje się być bardziej prawdopodobna. Na marginesie: zdanie "Krytych basenów w Jeleniej Górze jest niewiele" wprawiło mnie w zakłopotanie... Basenów krytych w Jeleniej Górze jest... sztuk jeden, co na miasto liczące około 70 tys. mieszkańców jest dramatycznie mało. Trzecia informacja, również z tego samego źródła, dotyczy zmiany organizacji ruchu w centrum Jeleniej Góry. Wąskie uliczki będą teraz jednokierunkowe, a rodzimi kierowcy muszą nauczyć się nowych zasad poruszania się po obrzeżach Starego Miasta...
12.08.2009
Z "Kroniki miasta Kowary" Eisenmängera
W tym samym czasie, gdy Kowary pogrążały się coraz bardziej, Kotlina Jeleniogórska przeżywała okres rozkwitu. Ponieważ również jedna z nieruchomości należąca do naszego miasta, pałac Ciszyca, uszczknęła odrobinę z blasku owych dni, wspomnijmy tu niektóre wydarzenia. Pobliski Bukowiec należał, jak już powiedziano przy innej okazji, do rodziny Reden. Karpniki były własnością księcia pruskiego Wilhelma, brata Fryderyka Wilhelma III, i jego małżonki Marianny. Mysłakowice stanowiły własność marszałka polnego Gneisenaua, W Nowym Dworze i Staniszowie mieszkali członkowie rodu Reuß. Folwark Ciszyca był od 1824 r. własnością księżnej Luizy Radziwiłł, córki księcia Hohenzollernów Ferdynanda, małżonki księcia Antoniego Radziwiłła. Na wykazie spisu ludności z 1786 r. jako właściciel folwarku Ciszyca widnieje leśniczy Eckstein, który jednak tam nie mieszkał. Spisy z lat 1811 i 1813 podają, że właścicielem majątku jest książę Biron von Kurland z Sycowa; folwark i bielarnie były wydzierżawione. Najstarszą córką księcia Antoniego i jego małżonki Luizy była Eliza, do której późniejszy cesarz Wilhelm I zapałał wielka miłością. Z rodziną tą związana była także pisarka Thekla von Schober (z domu von Gumpert), z której dzieła „Pod panowaniem pięciu królów i trzech cesarzy” („Unter 5 Königen und 3 Kaisern” - Głogów, wyd. Flemming, 1891 r.) pochodzą różne szczegóły. W opowiadaniu „Kamień węgielny” („Der Grundstein”) pisarka nazywa księżną Elizę i jej młodszą siostrę Wandę „Aniołami z Ciszycy”. Księżna Eliza zmarła 27 września 1834 r. po długiej chorobie na gruźlicę płuc, po długim okresie, w którym opiekowała się swoim bratem Władysławem, zmarłym na tę samą chorobę w 1831 r. 17 grudnia ciało przewieziono do Ciszycy. 18 grudnia trumnę przeniesiono do niegdysiejszego miejsca spoczynku w kaplicy św. Anny. W Kowarach Górnych dzieci śpiewały ukochane pieśni zmarłej: „Seele, was ermüd'st du dich” i „Jesus, meine Zuverischt”. Wanda, która poślubiła księcia Czartoryskiego, odziedziczyła Ciszycę. Latem 1844 r. przebywała tu Thekla von Gumpert. W 1845 r. również Wanda zmarła na gruźlicę. Jej syn, Adam Czartoryski jest obecnym właścicielem Ciszycy. Thekla von Gumpert była przez dłuższy czas ponownie gościem w Ciszycy latem 1886 r. W owym okresie świetności Kotliny Jeleniogórskiej w naszych okolicach wielokrotnie przebywali Fryderyk Wilhelm III i IV; dołączał do nich czasami car Rosji. 5 września 1824 r. przejeżdżający przez nasze miasto Fryderyk Wilhelm III został uroczyście powitany. Ustawiono bramy honorowe. Księżną witało 12 dziewic; na atłasowej poduszce przekazano mu wiersz. Również Fryderyk Wilhelm IV z małżonką podczas ich pierwszego przejazdu przez miasto w 1841 r. przywitani zostali uroczyście jako władcy Śląska. Ulice udekorowane zostały girlandami z kwiatów. Przy ratuszu stanęła brama honorowa. Nie zabrakło również poduszki atłasowej z wierszem. Gdy król przejeżdżał w 1844 r. przez miasto nocą, drogę oświetlały mu setki pochodni, a wszystkie domy mieszczańskie były iluminowane (wg. Tietzego).To se ne vrati...? Polecam lekturę: "WKarkonosze"









