
22.08.2009
Wenecja w Karkonoszach i Górach Izerskich
21.08.2009
Dobre i ciekawe wieści z Wlenia

Na zamku cały czas trwają prace przy remoncie zawalonej ściany. Gmina pozyskała na to zadanie 1,5 miliona złotych z Ministerstwa Kultury. Same prace będą kosztowały niecałe 2 mln. złotych. - Chcemy złożyć też wniosek do RPO o częściową refundację – mówi burmistrz Wlenia Bogdan Mościcki. Jak mówi, za te pieniądze zostaną wykonane tylko niezbędne prace. - Cały czas istniało zagrożenie kolejnych zawaleń. Mogła runąć nawet wieża. Archeolodzy są już pewni: w drugiej połowie X wieku na miejscu obecnego zamku istniał gród. - Dotychczas były to tylko przypuszczenia – mówi konserwator zabytków Wojciech Kapałczyński. Odkryć dokonano przy okazji prac zabezpieczających ruinę przed zawaleniem się. Nie ma też już wątpliwości, że murowany zamek powstał w drugiej połowie XII wieku. - Został założony przez księcia Bolesława – dodaje Kapałczyński. - Dotychczas historia tego zamku to były przypuszczenia, teraz jesteśmy tego pewni. Prace przy odbudowie ściany mają potrwać do końca listopada. Zamek będzie niedostępny dla turystów jeszcze dłużej. Gmina chce wystąpić o zgodę na wycięcie drzew zasłaniających obiekt. Dzięki temu, zamek byłby widoczny z drogi. - Mogę tylko przeprosić turystów i prosić ich o cierpliwość. Postaramy się udostępnić ruiny ponownie do zwiedzania w przyszłym roku – mówi burmistrz Mościcki.

18.08.2009
17.08.2009
16.08.2009
O Dolinie Pałaców w Travel Channel

Zachód słońca nad Górami Kaczawskimi
15.08.2009
15 sierpnia 1555 roku

Tego dnia na wieży kościoła św. Erazma i Pankracego zawisły nowe dzwony (stare uległy stopieniu w pożarze świątyni). Odbudowę zniszczonej wieży powierzono Johannowi Körnerowi. Natomiast wykonania nowych dzwonów podjął się mistrz ludwisarski Donat z Arnau, otrzymująć wynagrodzenie w wysokości jednego talara za każdy cetnar oraz achtel piwa i achtel podpiwku. Dzwony (wielki i mały) zawisły na wieży dokładnie 15 sierpnia 1555 r. Wielki dzwon ważył 60 cetnarów, niestety w 1585 r. pękł i musiał zostać odlany ponownie. Również tego zadania podjął się mistrz Donat, inkasując tym razem 2 talary za każdy cetnar. Zadanie swoje wykonał w roku 1592.
14.08.2009
Wygrać 134 miliony € w totka
Nawet turyści z krajów ościennych nie zdołali rozbić „banku”: największa gwarantowana wygrana w Europie pozostała nienaruszona – w puli jest już ponad 135 milionów euro! W „Superenalotto” należy wytypować 6 prawidłowych liczb z 90, a więc inaczej niż w naszym 6 z 49. Nie udało się to nikomu od stycznia – kumulacja jest więc nieprawdopodobna.
Do Włoch ciągną gracze z Niemiec, Austrii, Francji, Chorwacji i Słowenii, ale także z Polski, Czech i... Rosji! W przypadku rozbicia banku „gorączka totka” nie skończy się: w tygodniu następującym po ewentualnej wygranej główna nagroda ciągle wynosić będzie ponad 44 miliony euro. Od początku sierpnia we Włoszech wydano na kupony lotto około 280 milionów euro! O wielkie pieniądze grają także... gminy i miasta włoskie. Liczące 1900 mieszkańców miasteczko Cesenelli chciałoby z wygranej sfinansować budowę... własnego teatru. Burmistrz Marco Trombini stwierdził, że „szczęście nie zna logiki...”.
Aktualizacja 18 sierpnia: w puli jest już ponad 140 milionów €...
Aktualizcja II: 22 sierpnia wreszcie rozbity został bank - 146,9 milionów euro!
A przy okazji: rzetelność Springerowskiej gazety w przeliczaniu euro na złotówki jest zastanawiająca:
Jeleniogórskie Obrę-Bajki, ciąg dalszy
"Ogółem do remontu w Jeleniej Górze jest 345 budynków. Natomiast do rozbiórki i wykwaterowania przeznaczono 47. W sumie, na ponad 1600 budynków, jedynie 200 jest bez zarzutu, a stan 1034 oceniono jako średni. [...] Jelenia Góra wystąpiła o blisko 3,5 mln zł dofinansowania remontów z UE. Prace w wytypowanych budynkach mają kosztować ok. 5,6 mln zł. [...] Aż 57 procent budynków w mieście zostało wybudowanych przed wojną i wymaga renowacji. - Będą na ten cel jeszcze dotacje z budżetu miasta - zapowiada Krystyna Kalicka-Prętka z Wydziału Gospodarki Lokalowej w jeleniogórskim Urzędzie Miasta. Projekt zakłada zwiększenie puli na prace naprawcze o 600 tys. zł.".Przed dwoma (z okładem) laty bardzo głośno zrobiło się o projekcie "Rewitalizacja Alei Wojska Polskiego", który bardzo intensywnie (acz krótko) nagłaśniał pan prezydent Obrę-Bajki. W ówczesnym wpisie wyraziłem swoją niewiarę w finalizację tego przedsięwzięcia, a pan prezydent Obrębalski (czy raczej właśnie "Obrę-Bajki") uczynił wszystko, by mnie, niewiernego Tomasza, w wątpliwościach moich podtrzymać. Jedna z najpiękniejszych ulic miasta, reprezentacyjna niegdyś "Wilhelmstraße", sypie się, jak się sypała, a pieniądze z funduszu ADHOC "rozeszły się". W obecnym projekcie o Wojska Polskiego nie ma już ani słowa - widać nowych baśni łaknie lud...


'Dla studentów Kolegium Karkonoskiego i mieszkańców Jeleniej Góry zostanie zbudowany 25-metrowy basen z 6 torami pływackimi. Pływalnia powstanie w miejscu zamkniętego przed laty basenu. Budowa rozpocznie się w przyszłym roku. Krytych basenów w Jeleniej Górze jest niewiele, mieszkańcy czekają więc niecierpliwie na jej zakończenie. Tym bardziej że basen ma być gotowy, zanim w Cieplicach powstaną termy. Pływalnia ma kosztować 10 mln zł, z czego 60 proc. będzie pochodziło z unijnej dotacji'.Pani Kanclerz uczelni (i równocześnie za-Radna Miejska) ma - na mój gust - o wiele większą siłę przebicia, niż pan prezydent Obrę-Bajki (vide nowa biblioteka Kolegium), więc realizacja tego projektu wydaje się być bardziej prawdopodobna. Na marginesie: zdanie "Krytych basenów w Jeleniej Górze jest niewiele" wprawiło mnie w zakłopotanie... Basenów krytych w Jeleniej Górze jest... sztuk jeden, co na miasto liczące około 70 tys. mieszkańców jest dramatycznie mało. Trzecia informacja, również z tego samego źródła, dotyczy zmiany organizacji ruchu w centrum Jeleniej Góry. Wąskie uliczki będą teraz jednokierunkowe, a rodzimi kierowcy muszą nauczyć się nowych zasad poruszania się po obrzeżach Starego Miasta...
12.08.2009
Z "Kroniki miasta Kowary" Eisenmängera
W tym samym czasie, gdy Kowary pogrążały się coraz bardziej, Kotlina Jeleniogórska przeżywała okres rozkwitu. Ponieważ również jedna z nieruchomości należąca do naszego miasta, pałac Ciszyca, uszczknęła odrobinę z blasku owych dni, wspomnijmy tu niektóre wydarzenia. Pobliski Bukowiec należał, jak już powiedziano przy innej okazji, do rodziny Reden. Karpniki były własnością księcia pruskiego Wilhelma, brata Fryderyka Wilhelma III, i jego małżonki Marianny. Mysłakowice stanowiły własność marszałka polnego Gneisenaua, W Nowym Dworze i Staniszowie mieszkali członkowie rodu Reuß. Folwark Ciszyca był od 1824 r. własnością księżnej Luizy Radziwiłł, córki księcia Hohenzollernów Ferdynanda, małżonki księcia Antoniego Radziwiłła. Na wykazie spisu ludności z 1786 r. jako właściciel folwarku Ciszyca widnieje leśniczy Eckstein, który jednak tam nie mieszkał. Spisy z lat 1811 i 1813 podają, że właścicielem majątku jest książę Biron von Kurland z Sycowa; folwark i bielarnie były wydzierżawione. Najstarszą córką księcia Antoniego i jego małżonki Luizy była Eliza, do której późniejszy cesarz Wilhelm I zapałał wielka miłością. Z rodziną tą związana była także pisarka Thekla von Schober (z domu von Gumpert), z której dzieła „Pod panowaniem pięciu królów i trzech cesarzy” („Unter 5 Königen und 3 Kaisern” - Głogów, wyd. Flemming, 1891 r.) pochodzą różne szczegóły. W opowiadaniu „Kamień węgielny” („Der Grundstein”) pisarka nazywa księżną Elizę i jej młodszą siostrę Wandę „Aniołami z Ciszycy”. Księżna Eliza zmarła 27 września 1834 r. po długiej chorobie na gruźlicę płuc, po długim okresie, w którym opiekowała się swoim bratem Władysławem, zmarłym na tę samą chorobę w 1831 r. 17 grudnia ciało przewieziono do Ciszycy. 18 grudnia trumnę przeniesiono do niegdysiejszego miejsca spoczynku w kaplicy św. Anny. W Kowarach Górnych dzieci śpiewały ukochane pieśni zmarłej: „Seele, was ermüd'st du dich” i „Jesus, meine Zuverischt”. Wanda, która poślubiła księcia Czartoryskiego, odziedziczyła Ciszycę. Latem 1844 r. przebywała tu Thekla von Gumpert. W 1845 r. również Wanda zmarła na gruźlicę. Jej syn, Adam Czartoryski jest obecnym właścicielem Ciszycy. Thekla von Gumpert była przez dłuższy czas ponownie gościem w Ciszycy latem 1886 r. W owym okresie świetności Kotliny Jeleniogórskiej w naszych okolicach wielokrotnie przebywali Fryderyk Wilhelm III i IV; dołączał do nich czasami car Rosji. 5 września 1824 r. przejeżdżający przez nasze miasto Fryderyk Wilhelm III został uroczyście powitany. Ustawiono bramy honorowe. Księżną witało 12 dziewic; na atłasowej poduszce przekazano mu wiersz. Również Fryderyk Wilhelm IV z małżonką podczas ich pierwszego przejazdu przez miasto w 1841 r. przywitani zostali uroczyście jako władcy Śląska. Ulice udekorowane zostały girlandami z kwiatów. Przy ratuszu stanęła brama honorowa. Nie zabrakło również poduszki atłasowej z wierszem. Gdy król przejeżdżał w 1844 r. przez miasto nocą, drogę oświetlały mu setki pochodni, a wszystkie domy mieszczańskie były iluminowane (wg. Tietzego).To se ne vrati...? Polecam lekturę: "WKarkonosze"
7.08.2009
W tym roku nic na temat Festiwalu Teatrów Ulicznych...
Rowerowy "Rajd Banderowców" zatrzymany
5.08.2009
4.08.2009
PKP - komuszy pomiot
PKP szuka oszczędności i od września chce zlikwidować kilkadziesiąt połączeń między największymi miastami. We wrześniu likwidacja dotknie kilkanaście procent połączeń PKP Intercity, w tym na trasie Jelenia Góra - Szklarska Poręba i Jelenia Góra - Warszawa. Inne trasy spółka zamierza skrócić. Ekspres "Rejtan" z Warszawy do Wrocławia zakończy bieg w Gliwicach, a "Pogórze" ze stolicy do Jeleniej Góry - we Wrocławiu. Niektóre pociągi będą jeździć rzadziej lub zmienią trasę, np. "Pieniny" z Warszawy do Przemyśla dojadą tylko dwa razy w tygodniu. W pozostałe dni ekspres zatrzyma się w Krakowie. Trudniej będzie też dojechać na Śląsk, do Szczecina, Ełku na Mazurach i Słupska, skąd PKP Intercity chce przerzucić pociągi do Kołobrzegu. PKP Intercity szuka oszczędności, bo w 2010 r. zamierza zadebiutować na giełdzie. W związku z tym firma chce likwidować straty. W ub. roku miała ich kilka milionów zł.W kontekście ostatniego zdania o szukaniu oszczędności inny komunikat:
Skarb Państwa przekaże 2,16 mld zł dotacji spółce PKP Przewozy Regionalne przed przekazaniem firmy samorządom. Pożyczy też spółce PKP SA 1,86 mld zł w na modernizację i rozbudowę infrastruktury - wynika z rządowego projektu ustawy, który trafił pod obrady sejmowych komisji skarbu i infrastruktury. Projekt nowelizacji ustawy zakłada oddłużenie spółki PKP Przewozy Regionalne przez zrekompensowanie spółce ponad 2 mld zł strat, jakie poniosła ona w latach 2001-2004 świadcząc usługi publiczne. - Przekazanie na rzecz PKP PR środków z tytułu rekompensaty nastąpi w ten sposób, że z budżetu państwa zostanie udzielona PKP PR dotacja w 3 kwotach: pierwsza w wysokości 1.380 mln zł, zostanie przekazania do dnia 31 grudnia 2008 r., druga w wysokości 477 mln zł zostanie przekazana do dnia 30 listopada 2009 r. i 300 mln zł - w 2011 r., przy czym ta ostatnia będzie spłatą przez Skarb Państwa zobowiązań z tytułu pożyczki udzielonej PKP PR przez jedynego wspólnika, tj. spółkę PKP SA - czytamy w projekcie. Źródłem oddłużenia spółki będą środki pochodzące z akcyzy od paliw przeznaczone na finansowanie budowy i utrzymania infrastruktury kolejowej. Zgodnie z przepisami unijnymi, firmy kolejowe świadczące pasażerskie usługi przewozowe (tzw. usługi publiczne) są uprawnione do otrzymania rekompensaty z tytułu poniesionych strat. Ustawa zakłada, że docelowo udziały PKP PR mają zostać przekazane samorządom województw, które będą odpowiedzialne za organizowanie i finansowanie regionalnych przewozów pasażerskich. - Przed usamorządowieniem PKP PR nastąpi wydzielenie ze spółki składników majątku służących do obsługi przewozów międzywojewódzkich i wniesieniu tych składników do spółki PKP Intercity SA - czytamy w uzasadnieniu do projektu. Nowela zakłada też, że PKP SA otrzyma z budżetu państwa pożyczkę w wysokości 1,86 mld zł na podwyższenie kapitału spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, która przeznaczy te środki na realizację inwestycji o znaczeniu międzynarodowym, linie kolejowe o znaczeniu państwowym, a także na remont i utrzymanie infrastruktury kolejowej, w celu zmniejszenia kosztów i wysokości opłat za korzystanie z niej. - Pierwsza pożyczka - w wysokości 1.383 mln zł zostanie wypłacona PKP SA do dnia 30 września 2008 r., natomiast druga w wysokości 477 mln zł - do dnia 30 września 2009 r. - czytamy dalej.Sytuacja powtarza się co roku. Dotychczas jednak Dolnośląski Urząd Marszałkowski (na wniosek zainteresowanych miast i gmin) potrafił zapobiec tym cięciom, wykładając m. in.... dodatkowe pieniądze. No to ja się zastanawiam: jeżeli PKP szuka oszczędności, to czy nie powinna przede wszystkim oszczędzać MOICH (naszych) pieniędzy, które otrzymuje od państwa? A jeżeli trafny jest argument, że szacowna (postsocjalistyczna) Unia Europejska "zezwala" na takie dotowanie, a PKP likwiduje mi pociągi z Jeleniej Góry, to czy państwo nie powinno znieść podatku akcyzowego (z którego owe dopłaty, pożyczki itp. pochodzą) w naszym regionie? Dlaczego mam płacić za to, że likwidują mi połączenia?



2.08.2009
Dioramy, stompersi, czyli "pełna chata" u Hauptmanna



