Przeglądam sobie od czasu do czasu stare zeszyty "Wanderera..." (co znajduje niekiedy również odbicie w zamieszczanych tu tekstach) i myślę sobie, że liczne teksty tam zamieszczane od końca XIX w. warte byłyby przetłumaczenia. Moje próby na tym blogu są "okazjonalne" - brak czasu i moc innych zajęć ("...bo bez kasy nie da się żyć...") powoduje, że nie jestem w stanie zabrać się do tego "na poważnie" (może na emeryturze - jeśli dożyję?). Niezwykle ciekawe (dla mnie) są reklamy i inseraty, które ukazywały się od około 1900 roku. Dzisiaj zamieszczam kilka próbek (z częściowym tłumaczeniem) z "Wanderera..." nr 11 z 1 listopada 1928 r.
"Neue Schlesische Baude" (Nowa Śląska Bouda) to dzisiejsze schronisko „Na Hali Szrenickiej”. Wówczas reklamowało się jako „nowoczesny dom z 200 łóżkami”. Były dwa numery telefonu (Szklarska Poręba 26 i 326), jeden z pewnością w mieście, a drugi w schronisku. Właścicielem był Heinrich Adolph.
„Schneegrubenbaude”, czyli schronisko „Śnieżne Kotły”, 1490 m nad poziomem morza. Właściciel: Alfred Teichmann, podany też jest telefon w Szklarskiej Porębie Górnej.
Reifträgerbaude, a więc schronisko „Na Szrenicy” na wysokości 1365 m (dzisiaj podaje się 1362 m). Otwarte latem i zimą. Właścicielami była rodzina Endler.
I jeszcze: Melzergrundbaude in Riesengebirge, a więc dzisiejsze schronisko „Nad Łomniczką” w Karkonoszach (żeby nikt nie zabłądził!), również otwarte latem i zimą. Dobra kuchnia. Przystępne ceny. Najpiękniejszy i najkrótszy szlak na Śnieżkę przez „Kocioł Łomniczki”. Właściciel: August Vogt.
Gościniec Karlsthal w Górach Izerskich – nie istniejący już „Gościniec na Orlu”. Centrum sportów zimowych – 20 łóżek w ogrzewanych pokojach. Stacja kolejowa Jakuszyce i Tkacze. Czas dojścia łatwą drogą 1 godz. 15 minut z każdej ze stacji. Dobra, mieszczańska gospoda. Uznane, najlepsze wyżywienie. Telefon i nazwisko właściciela: H. Schneider.
Max Schlicker informuje o swojej hurtowni win oraz winiarni (istniejące od 1895 r.) w Szklarskiej Porębie. Podaje wprawdzie numer telefonu, ale nie podaje adresu...
Katzenstein-Baude (Schronisko pod Kocierzą) niedaleko stacji kolejowej Jakuszyce, na skrzyżowaniu szlaków Szrenica – Świeradów Zdrój i Szklarska Poręba – Harrachov. Wspaniałe tereny do uprawiania sportów zimowych i treningu. 7 pokoi z ogrzewaniem centralnym. Własne źródło wody. Telefon i właściciel: A. Schmid.
Kolejny to: Hotel i pensjonat "Mariental" – a więc Marysin. Właściciel: E. Lambel – dobry, mieszczański dom z centralnym ogrzewaniem, światłem elektrycznym i garażami na automobile. Otwarty – oczywiście – przez cały rok, a wszystko to w Górnej Szklarskiej.
Następne ogłoszenie jest ze Świeradowa Zdroju: Hotel i pensjonat „Rübezahl” w Górach Izerskich. Garaże samochodowe i sprzęt do sportów zimowych – do dyspozycji gości. Obiekt „doskonale znany” i – jakże by inaczej – otwarty przez cały rok.
„Gebertbaude” leży tylko o 20 minut od stacji kolejowej „Huta Josephine”. Lubiany cel wycieczek, idylliczne położenie i czyste, pozbawiono kurzu powietrze (ten kurz nie bez kozery – dorożki i automobile wzniecały tumany kurzu). Obiady! Właścicielem jest pan Gerhard Adolph.
Teraz Karpacz: Hotel „Karpacz Górny Zdrój” (protoplasta „Gołębiewskiego”?), na wysokości 835 m, sławny dobry mieszczański dom, najlepsza lokalizacja. Ogrzewanie cyrkulacyjne – łazienki. Dostępne ceny. Duży, zacieniony ogród i garaże dla aut. Właściciel: Carl Schatz.
„Karczma Borowica” (Baberkretscham) na wysokości 670 m w Borowicach (Karkonosze). Idylliczne położona miejscowość letniego i zimowego wypoczynku. Pokoje z ogrzewaniem centralnym, światłem elektrycznym, ciepłą i zimną kuchnią o każdej porze dnia. Ceny dostępne, pisze właściciel, pan Georg Endler.
Ponownie Karpacz Górny i budynek, który niechybnie przestanie wkrótce istnieć: Hotel i pensjonat „Sanssousi” w Mostowej Górze-Wangu (dziś: Karpacz Górny, zaraz obok wjazdu na parking dla samochodów osobowych). Obiekt pierwszej kategorii, otwarty przez cały rok. Właściciel: J. Most.
I jeszcze pensjonat „Rosenburg” ("Różany zamek") w Przesiece. Tanie noclegi, dobrze wyposażone pokoje. Łazienka. Telefon: Sobieszów (pod Chojnikiem), numer 134, a właściciel: M. Exner.
A na koniec reklama-wezwanie:
Przybywajcie do Görlitz - nie na zakupy, ale na piwo!
Jednym słowem - przybywajcie w Karkonosze!
[Tak à propos "Wanderera...": za próbę jego kontynuacji uważam wydawany do niedawna przez Muzeum Karkonoskie w Jeleniej Górze "Skarbiec Ducha Góra". Niestety wydaje się, że idea "Skarbca..." upadła pod nowymi rządami w Muzeum, w zamian za to dostaliśmy medium nowoczesne, o którym raczyłem już wspominać tutaj - bloga muzealnego, pozycję wielkopomną, stwarzającą nowe perspektywy kulturalne i kulturowe, zajmującą i niezwykle dynamiczną. Kopernik miał rację (nawet, jeśli okazał się w końcu kobietą): zły pieniądz wypiera dobry...]
[Aktualizacja, 24.06.2010: Wspomniany wyżej beznadziejny i kompromitujący tę instytucję blog Muzeum Karkonoskiego zniknął z sieci wraz z usunięciem z Muzeum jego autora, wicedyrektora z politycznego nadania. Zauważyłem to dopiero dzisiaj, bo niespieszno było mi śledzić owe wypociny.]