13.12.2010

Hotel Gołębiewski w Karpaczu rozpoczął działalność

Radio Wrocław podaje:
"Hotel Gołębiewski w Karpaczu rozpoczął przyjmowanie gości. Jest o 4,5 metra za wysoki, ale może działać. Mimo protestów Stowarzyszenia Ochrony Krajobrazu ruszył hotel Gołębiewski w Karpaczu.
Na razie czynnych jest 120 pokoi i dwie restauracje. Powiatowy Inspektor Budowlany w Jeleniej Górze Jacek Radwan zgodził się wydać częściową zgodę na użytkowanie pod warunkiem, że inwestor w ciągu roku rozbierze górną część obiektu". Mówi także o możliwej alternatywie, którą jest zmiana planu zagospodarowania przestrzennego przez władze miasta, nad którą wg Radwana pracują władze miasta Karpacza.
Zagotowałem się. Oto liczne urzędy PAŃSTWOWE oficjalnie stwierdzają, że Gołębiewski wybudował samowolkę, że obiekt jest niezgodny z przyjętym projektem - a jednak zgody warunkowe zostają wydane. Post factum zaś Rada Miasta Karpacza zmieniać będzie prawo (w tym wypadku jest nim obowiązujący plan zagospodarowania), by budujący na dziko inwestor mógł spać spokojnie. To kompromitacja i tak kulawego prawodawstwa w Polsce i - dla mnie - zachęta do nielegalek. Może bym tak przestał płacić na przykład podatki  przez rok, czy dwa - a następnie zwrócił się do Ministra Finansów, by ten zmienił prawo podatkowe specjalnie DLA MNIE, bym uniknął konsekwencji? 
Tego typu działania, a więc legalizacja post factum działań nielegalnych jest skandalem największego kalibru. I nie ukrywam, że podejrzewam w tym wypadku oddziaływanie wielkiej mocy odpowiednio ukierunkowanego strumienia kasy, jaką dysponuje Inwestor. Nie posiadam żadnego dowodu na to, by w tym przypadku mówić bezpośrednio o przekupstwie i łapownictwie; jednak w innych przypadkach - przeróżnych budek z frytkami i dobudówek przed sklepami - pan Radwan nie jest tak pobłażliwy. Cóż, widać frytkarz i sklepikarz nie mają takiej siły perswazji, jak pan Gołębiewski... 
Proszę mi wierzyć: nie jestem oderwanym od rzeczywistości idealistą i fanatycznym ekologiem, więc nie oczekuję rozbiórki wybudowanego za grube miliony złotówek budynku. Zniesmacza mnie natomiast nieznośna lekkość traktowania przepisów przez urzędasów państwowych (powiatowych, samorządowych). To na tym szczeblu i właśnie w taki sposób zaczyna się destrukcja autorytetu całego państwa, dokonuje się dewaluacja praworządności i niszczona jest wiara w równość wobec prawa.
Zastanawiam się nad obywatelskim donosikiem do NIK-u: nie na pana Gołębiewskiego, ten wkrótce będzie pogrywał wszystkim na nosie; ale na postępowanie urzędników. Może przydałoby się porządne przetrzepanie niektórych biur i biurek - w ramach przedświątecznych porządków...?

Na ten temat także w "Gazecie Wrocławskiej".

6.12.2010

Przytulanka w Filharmonii

Czas zająć się rzeczami naprawdę ważnymi - wyborcze igrce wreszcie zakończone, przynajmniej w bieżącym, starzejącym się mocno roku. Oto wydarzenie - moim zdaniem - bardzo ważkie:
Jeleniogórskie Centrum Kultury, Filharmonia Dolnośląska oraz wszyscy ludzie dobrej woli zapraszają na charytatywny koncert: 
PRZYTULIĆ ŚWIĘTA

Koncert kolęd i innych ciepłych piosenek i utworów muzycznych, który odbędzie się w środę, 15 grudnia 2010 r. o godz. 18.00 w Sali Miodowej Filharmonii Dolnośląskiej przy ul. Piłsudskiego 60 w Jeleniej Górze.
Biletem wstępu jest przyniesienie świątecznego podarunku dla najbardziej potrzebujących dzieci z Wielofunkcyjnej Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej "Nadzieja", które nie zawsze mogą poczuć świętaTen koncert to inicjatywa 14-letniej Karoliny, uczennicy 1 klasy PSM II st., która zwróciła się do nas - JCK z prośbą o pomoc w jego realizacji. Pomysł jest zarówno prosty jak i piękny - dać ludziom muzykę w zamian za podarki dla dzieciaków. Wystąpi pomysłodawczyni koncertu wraz ze swoimi kolegami i koleżankami, Jacek Szreniawa i jego uczniowie, zespół wokalny Głosowanie, oraz wiele innych zacnych i utalentowanych osób.

5.12.2010

Gratulacje prezydenckie!

.
Marcinie! 
Serdecznie gratuluję zwycięstwa w wyborach na urząd Prezydenta Miasta Jeleniej Góry. Miejmy nadzieję, że obietnice przedwyborcze nie okażą się całkowitym pustosłowiem; że choć jakąś ich część uda się spełnić. 
Podziękowania należą się także Szanownemu Konkurentowi za dobrą, miejscami dość ostrą, ale nie przekraczającą granic dobrego smaku walkę!
PKW podaje następujące wyniki głosowania w II turze wyborów:
  • Marcin ZAWIŁA9363 głosów (54,57%)
  • Marek OBRĘBALSKI - 7794 głosów (45,43%)
  • Frekwencja: 25,12%
No, a teraz przed nami kolejne 4 lata... samorządowe. Życzę powodzenia nowemu Prezydentowi z Jelenią Górą, ale także Jeleniogórzanom z nowym Prezydentem.
.

Piechowice wybiorą później

Nieoczekiwanie (a może strategicznie?) z kandydowania w II turze wyborów na burmistrza Piechowic zrezygnował pan Stanisław Ejnik. Dogrywka w tym mieście została na mocy uchwały Miejskiej Komisji Wyborczej przesunięta na 19 grudnia 2010 r., a na kartach wyborczych pojawi się nazwisko pana Witolda Rudolfa (wszelkie pozostałe ustalenia pozostają bez zmian). Znaczy to również, że w Piechowicach nie obowiązuje dzisiaj cisza wyborcza (lokalna).
Treść uchwały Komisji Wyborczej w Piechowicach:

Uchwała
Miejskiej Komisji Wyborczej w Piechowicach
z dnia 3 grudnia 2010 r.
o przeprowadzeniu ponownego głosowania w wyborach
Burmistrza Miasta Piechowice
w dniu 19 grudnia 2010 r.


Na podstawie art. 4 ust. 4, 6 i 7 ustawy z dnia 20 czerwca 2002 r. o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta (Dz. U. z 2010 r. Nr 176 poz. 1191) Miejska Komisja Wyborcza w Piechowicach stwierdza, co następuje:
§ 1
1. W wyborach przeprowadzonych w dniu 21 listopada 2010 r. żaden z 6 kandydatów nie został wybrany na Burmistrza Miasta Piechowice, ponieważ nie otrzymał więcej niż połowę ważnie oddanych głosów.
2. Kandydatami uprawnionymi do udziału w ponownym głosowaniu w dniu 5 grudnia 2010 r. byli następujący kandydaci, którzy otrzymali największą liczbę głosów:
*
EJNIK Stanisław zgłoszony przez Komitet Wyborczy Wyborców Stanisława Ejnika,
*
GRABIAS-BARANOWSKA Zofia zgłoszona przez Komitet Wyborczy Wyborców Zofii Grabias-Baranowskiej.
3. Ze względu na wycofanie zgody na kandydowanie przez kandydata EJNIKA Stanisława kandydatem na jego miejsce jest:
*
RUDOLF Witold zgłoszony przez Komitet Wyborczy Wyborców Wspólnota Jeleniogórska, który w dniu 21 listopada 2010 r. otrzymał kolejno największą liczbę ważnych głosów.
4. W związku ze zmianą kandydata, na podstawie art. 4 ust. 4 ustawy o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta ponowne głosowanie zostanie przeprowadzone w dniu 19 grudnia 2010 r.
Kandydatami na Burmistrza Miasta Piechowice w ponownym głosowaniu są:
*
GRABIAS-BARANOWSKA Zofia
zgłoszona przez Komitet Wyborczy Wyborców Zofii Grabias-Baranowskiej,
*
RUDOLF Witold
zgłoszony przez Komitet Wyborczy Wyborców Wspólnota Jeleniogórska.
5. Głosowanie zostanie przeprowadzone w dniu 19 grudnia 2010 r. w godzinach od 8.00 do 22.00 w tych samych lokalach wyborczych, co w dniu 21 listopada 2010 r.
§ 2
1. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia i podlega podaniu do publicznej wiadomości przez rozplakatowanie na obszarze gminy.
2. Druk i rozplakatowanie uchwały zapewni Burmistrz Miasta Piechowice.


Przewodnicząca
Miejskiej Komisji Wyborczej
w Piechowicach
Małgorzata Włodarczyk

3.12.2010

Wybory samorządowe - do niedzieli lokalna cisza wyborcza

5 grudnia miejska dogrywka prezydencka. Na placu boju pozostali pan Marek Obrębalski i pan Marcin Zawiła. Po pierwszej turze lekką przewagę ma ten drugi, natomiast przypomnę, ze w wyborach przed czterema laty lekką przewagę po pierwszej turze miał pan Miłosz Sajnog, ale w dogrywce wygrał urzędujący obecnie Marek Obrębalski. 
Przyznaję, że trudny to wybór; tak, wiem - wielokrotnie krytykowałem na tym blogu pana Marka, deklarowałem także wstępnie mój głos dla Marcina Zawiły. Mimo słów krytyki nie sposób jednak nie doceniać tych działań pana Obrębalskiego, które przyniosły i - w najbliższych latach - przyniosą korzyści dla miasta i jego mieszkańców. Pewnie: nie wszystko się udało, a niektóre "zagrania" były głupie, niepotrzebne i szkodliwe. Ale jak powiada porzekadło: "Ten błędów nie robi, kto nic nie robi". Nie podoba mi się w dalszym ciągu (zamierzona czy wrodzona) arogancja Obrębalskiego, jego besserwisserstwo ("ja jako ekonomista...") i nielojalność (koniunkturalność?) wobec politycznych pobratymców.
U Zawiły denerwują mnie jego "idee fixe": jeśli skoncentruje się na górnolotnych marzeniach, szybko zapomni o przyziemnych potrzebach jeleniogórzan. Jednak najbardziej przeszkadza mi upartyjnianie na siłę (ewentualnego) urzędu prezydenta miasta: do Jeleniej Góry zjechały tuzy Platformiane (jaka partia, takie tuzy...), by poprzeć swojego kandydata; z dalekiej Brukseli do głosowania na Marcina Zawiłę wzywał przez radio sam Jerzy Buzek. 
Natomiast imponuje mi skuteczność Marcina, którą wykazał przy realizacji (nie koniecznie swojego) pomysłu Książnicy Karkonoskiej i sposób zarządzania tym przybytkiem kultury. Dużo się tam dzieje - dużo i dobrze. Po prześledzeniu działalności Zawiły w Sejmie mogę ze spokojnym sercem stwierdzić, że wprawdzie jako  poseł z dalekiej (południowo-zachodniej) prowincji nie był szczególnie aktywny, ale wszelka jego aktywność dotyczyła spraw regionu. To wielki pozytyw. 
Przy wyborze prezydenta miasta każdy z nas kierował się będzie swoimi sympatiami, swoimi przemyśleniami, nadziejami i własną oceną. Na myślenie - dla niezdecydowanych - i na podjęcie decyzji zostało mało czasu. Gdzieś ten cholerny krzyżyk trzeba jednak postawić...

Stoit statuja... także w Szklarskiej?

Najwyraźniej chrześcijańskiemu (ze strzelistego pomnika Chrystusa Króla wnioskując) Świebodzinowi pozazdrościła Szklarska Poręba (w filozofii pogańskiej bardziej): oto pan Grzegorz Pawłowski, rzeźbiarz, wystąpił z inicjatywą ustawienia w Karkonoszach lub na izerskim Wysokim Kamieniu górującej nad miastem 20-metrowej statuy Ducha Gór (Rübezahla, Karkonosza, lub też - mniej ładnie - Rzepióra, czy Liczyrzepy). Wprawdzie Jezusik świebodziński ma aż 36 metrów, ale szklarskoporębiański Olbrzym stanąłby na "gór szczycie", więc przebiłby tamten pomnik o względną wysokość jakichś 400 metrów!
"- To świetny pomysł - wtóruje artyście Grażyna Biderman z urzędu miasta w Szklarskiej Porębie. Jej zdaniem ustawienie postaci Karkonosza nad miastem samo w sobie przyciągnie turystów.
Dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego Andrzej Raj łapie się za głowę. Jak mówi Karkonosze najbardziej cieszą oko bez żadnych sztucznych dodatków. Dyrektor Raj nie widzi możliwości wybudowania czegokolwiek tak wielkiego w Karkonoszach" (to wypowiedzi cytowane przez Radio.Wrocław)".
Aktualizacja - Nowy burmistrz Szklarskiej Poręby, Grzegorz Sokoliński entuzjastycznie (?): - Proponuję Wysoki Kamień, skąd doskonale widać panoramę Karkonoszy - mówi Sokoliński. Kiedyś stała tam wieża widokowa, którą rozebrano w 1963 roku. Szczyt góry należy dziś do Lasów Państwowych. Można połączyć rzeźbę z platformą widokową. To na pewno będzie magnes przyciągający turystów (za: "Gazetą Wrocławską"). 

Pan Grzegorz jest m. in. autorem bardzo zacnego, Helwigowskiego Rübezahla, stojącego na Placu Świętej Trójcy..., oj, przepraszam: Radiowej Trójki w centrum Szklarskiej Poręby Górnej.


 
Wypada teraz czekać na propozycję Powiatu Tatrzańskiego i władz Zakopanego, by na Rysach ustawić ze 100-metrowy pomnik Lecha Kaczyńskiego. Będą trzy punkty historyczno-religijno-turystycznego odniesienia dla całej Polski...
Strona internetowa Grzegorza Pawłowskiego.
Mapa Helwiga (kto znajdzie na niej najstarszy wizerunek Rübezahla?)
.

Flagi

free counters