No żesz...! Kolejny głos wpisujący się w powiedzenie mojej Babci: "Jak świat światem nie będzie Niemiec Polakowi bratem". Tym razem wprawdzie jedynie z ust lokalnego polityka, jednak nie łudźmy się: pod tym artykułem i pod wypowiedziami Seidenstrickera podpisałoby się wcale niemałe grono Niemców i bardzo liczni politycy szczebla federalnego... Przy tym stosuje on tu zarówno demagogię, manipulację faktami jak i relatywizację zbrodni. W kilku miejscach mija się z prawdą. O tzw. "Krwawej Niedzieli" w Bydgoszczy-Szwederowie (rodzinnym mieście mojego Ojca) dyskutowano wiele (vide: TU i TU), udział w panelowych debatach brałem niegdyś i ja. O rozliczaniu się Niemiec ze zbrodniczą przeszłością w kraju tym dawno już zapomniano (we wschodnich Niemczech neonaziści są członkami rad miejskich, a nawet parlamentów krajowych). O tym, że ludzie niekoniecznie lubią, gdy mówi się im nieprzyjemną prawdę o swoim narodzie, uświadamiają mi niemieccy turyści podczas mojej pracy w charakterze przewodnika wycieczek niemieckich (a nie staram się unikać drażliwych tematów, raczej przeciwnie...). Wydaje mi się jednak istotne, by ten tekst znalazł się w polskim tłumaczeniu dostępny dla moich "Współplemieńców": niekiedy nieufność Braci Małej Kaczki wobec naszych zachodnich sąsiadów wcale nie jest aż taka niezrozumiała... Nie mam ochoty na merytoryczne "niszczenie" pana Seidenstrickera - za niski poziom jak na moje potrzeby. Ale jako mawiał Mały Rycerz: "memento mori"...
- Akurat Polska!
- Pokojowe mocarstwo Niemcy
- Polska zawdzięcza niepodległość przede wszystkim Niemcom
- W jaki sposób Polska wykorzystała odzyskaną wolność?
- Wystąpienia przeciwko Niemcom
- O czym Merkel nie mówi gazecie „Fakt“
- Hańbiący występ
- Romantyka zbójecka zamiast przyznania się do winy
- Lars Seidenstricker (rocznik 1971) - dolnosaksoński polityk lokalny, członek Zarządu Federalnego Inicjatywy Obywatelskiej „pro Deutschland” (Bürgerbewegung pro Deutschland ) i przedstawiciel Związku Właścicieli Wschód (Eigentümer-Bund-Ost)













