Ładowanie...

16.01.2012

Dzwon z Kowar w Emsdetten - historia przemieszczania


W niewielkim miasteczku Emsdetten (w burscapium, czy też Bauerschaft Ahlintel) pomiędzy Münster (Monastyrem) a Osnabrück, w wieży kościoła katolickiego p. w. św. Konrada von Parzham, wzniesionego w latach powojennych (w 1949 lub 1951 r), wiszą 3 dzwony, a pośród nich ten, o którym tutaj kilka słów.

Pod koniec II wojny światowej władze III Rzeszy nakazały dostarczenie dzwonów kościelnych (głównie z kościołów katolickich) z wielu miasteczek i wsi do zakładów Kruppa w Essen, w celu ich przetopienia i przerobienia na amunicję. Również kościół katolicki w Kowarach polecenie to musiał wykonać.


Wojna dobiegała końca, zakłady Kruppa zostały zbombardowane, na dziedzińcu fabryki ocalały liczne dzwony, a pośród nich także duży dzwon z Kowar, odlany w 1634 r., opatrzony (co na zdjęciu) herbem miasta i napisem okólnym: Sigillum Civitata Metall. Schmideberg. Moim zdaniem napis zawiera błąd gramatyczny, ale nie jest filologia klasyczna moją specjalnością, a w wolnym tłumaczeniu wers ten brzmieć może: Pieczęć Miasta Górniczego Schmiedeberg (Kowary). Kościół, w którym dzwon wisi obecnie, wzniesiony został po wojnie przez ostatniego niemieckiego proboszcza kościoła rzymsko-katolickiego w Kowarach Wilhelma Haunschilda, który wraz z innymi mieszkańcami miasta w latach 19451946 został przymusowo wysiedlony ze swojej Ojczyzny. W jaki jednak cudowny sposób ów duchowny odnalazł u Kruppa w Essen, pośród setek innych dzwonów, ten właśnie, który pochodził z jego ojczystego miasta?
Będę „grzebał” w tej historii, bo W 2013 r. Kowary obchodzić będą 500-lecie nadania praw miejskich - i warto uzupełnić najnowszą historię miasta o ten niezwykły epizod.
(O innych wydarzeniach, związanych z wyjazdem do Pattensen k./Hanoweru napiszę w niedługim czasie)
Kościół pw. św. Konrada w Emsdetten-Ahlintel
Od lewej: pani Edeltraud Anders, pan Lehmann (dawni mieszkańcy Kowar)
i małżonka pana Lehmanna w kościele katolickim w Emsdetten-Ahlintel
Dzwon ze Schmiedebergu w całej okazałości
Z lewej: pani Bertels, opiekująca się kościołem, dzięki której mogliśmy wdrapać się na wieżę; pani Edeltraud Anders, jej małżonek Kurt, pan Lehmann i burmistrz Kowar, pan Mirosław Górecki.
Link: Trzy lata temu w Pattensen

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Flagi

free counters