Ładowanie...

12.12.2013

Mówisz: Feist, myślisz: Honecker

Wezwany pilnie dotarłem do budynku Archiwum Państwowego w Jeleniej Górze. Przed wejściem stała grupa osób, bodaj sześciu, przy czym dwie z nich uzbrojone były w typowe atrybuty telewizyjno-reporterskie: profesjonalną kamerę i włochaty mikrofon na długaśnym wysięgniku. Przywitaliśmy się, przedstawiliśmy się sobie, a ja zapytałem: „Czym mogę służyć?”.

Pół godziny wcześniej zadzwonił do mnie Ivo Łaborewicz: „Przyjechała niemiecka telewizja. Nie mają tłumacza. Czy mógłbyś...?”. Oddał słuchawkę szefowi ekipy, który wyjaśnił mi pokrótce, o co chodzi. Obiecałem, że w ciągu pół godziny pojawię się na ulicy Kazimierskiego.

„Czy mówi panu coś nazwisko Feist?”, zapytał szef ekipy. „Feist...? Stąd, z Jeleniej Góry?”, gorączkowo grzebałem w zwapnionych zwojach mózgowych... coś tam było, ale z niczym mi się nie chciało skojarzyć... wtem krótkie olśnienie: „Tak! Chociaż nazwisko to wiążę raczej ze Świeradowem i Szklarską Porębą. Walter Feist. Urodził się w Świeradowie, a w latach 30-tych ubiegłego wieku zdobył w saneczkarstwie medal podczas Mistrzostw Europy, organizowanych na torze w Szklarskiej Porębie!”, odpowiedziałem z wielkim samozadowoleniem z faktu, że zwapnienie ciągle jeszcze nie jest takie groźne. Wprawdzie (co sprawdziłem później) ów medal, zresztą srebrny, był w roku 1928; a Feist występował także w Krynicy, ale i tak na nic się zdała ta gdzieś przypadkiem zakodowana informacja: „Aha” – odpowiedział szef ekipy, – „cóż; to nie o tego Feista chodzi...”.

Weszliśmy do budynku archiwum. Reżyser reportażu opisał nam (Niemce w średnim wieku, jej towarzyszowi, Ivo Łaborewiczowi i mnie) schemat pierwszych ujęć. W dalszym ciągu nie miałem pojęcia, o co chodzi, ale postanowiłem nie dopytywać: szkoda czasu.

Z przebiegu prowadzonej przed kamerą (i dla kamery) rozmowy między dwojgiem Niemców i Ivo (którą tłumaczyłem) wynikało, że Karin przybyła tu w poszukiwaniu śladów swoich przodków: rzeczonej rodziny Feist z Jeleniej Góry. Pokazała nam schematyczne, uproszczone drzewo genealogiczne, sięgające do 1880 r. i poprosiła pana kierownika archiwum o pomoc w odnalezieniu wymienionych tam osób w dokumentach archiwalnych. 

Przeszliśmy do pracowni naukowej, na stole pojawiły się księgi: spisy adresowe z lat trzydziestych i wcześniejsze, w których istotnie nazwisko Feist pojawiało się wielokrotnie. Dopasowaliśmy odpowiednie imiona, dysponowaliśmy częściowymi datami urodzin lub śmierci, Ivo ruszył więc do magazynów, by znaleźć odpowiednie księgi urzędu stanu cywilnego. 

W dalszym ciągu nie rozumiałem, co robi tu ekipa telewizji MDR. Zagadka wyjaśniła się równie szybko, co niespodziewanie: oto w zestawieniu genealogicznym widniała niejaka Margot Feist, urodzona 17. kwietnia 1927 r. w... Halle. Okazało się, że jest wnuczką zamieszkałej w latach międzywojennych w Jeleniej Górze Anny Feist i spędziła tu kilka lat zarówno przed II wojną światową, jak i w latach 1942-1945, mieszkając u babci w kamienicy przy Rynku (Placu Ratuszowym) nr 10. Przed wkroczeniem Sowietów Margot uciekła na Zachód, najpewniej właśnie do Halle. Wojnę przeżyła (prawdopodobnie przeżyła ją także jej babcia), a w roku 1953 wyszła za mąż za niejakiego... Ericha Honeckera. Tego samego, który w roku 1971 został pierwszym sekretarzem komitetu centralnego Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec (SED) i funkcję tę sprawował niemal do upadku Niemieckiej Republiki Demokratycznej, do października 1989 r. i uważany był za najpotężniejszego polityka byłej NRD. 

W tym momencie wyjaśniło się zainteresowanie lokalnej telewizji niemieckiej banalnym w zasadzie poszukiwaniem przodków. Feistowie – ci jeleniogórscy i ci ze Szklarskiej Poręby (bo jak się okazało pradziadowie Margot Honecker wywodzili się właśnie ze Schreiberhau) – byli całkiem zwykłymi ludźmi: pośród wykonywanych przez nich zawodów znalazła się profesja szewca, zwrotnicowego na kolei i robotnika dniówkowego. Dokumenty, zgromadzone w archiwum, były skąpe i ograniczały się do aktów urodzeń, zgonu i ślubu, natomiast poszukiwania jakichkolwiek śladów po babci Feist w Urzędzie Stanu Cywilnego zakończyły się fiaskiem. Niewiele więc dowiedzieliśmy się z archiwów, poza dokładnymi datami urodzin, ślubów i śmierci poszczególnych Feistowych antenatów. Zarówno szukający, jak i ekipa telewizyjna byli jednak zadowoleni. 
Program będzie wyemitowany w MDR jako jeden z odcinków dokumentalnej serii Die Spur der Ahnen (Ślady przodków), najpewniej gdzieś na przełomie grudnia i stycznia. 

Epizod z Margot Feist (późniejszą Honecker) jest niewiele znaczącą ciekawostką. Z drugiej strony to kolejna niewiasta ze skłonnościami do reżimów totalitarnych (była bowiem Margot od lat 60-tych  do 1989 r. ministrem edukacji ludowej w NRD) i dyktatorów, związana z Jelenią Górą. Pierwszą i o wiele sławniejszą z pań była bowiem niejaka Hanna Reitsch, słynna szybowniczka i pilotka, niewątpliwa zwolenniczka narodowego socjalizmu, której ojciec prowadził klinikę okulistyczną przy Promenadenstraße (dzisiejsza ul. Bankowa).  

1 komentarz:

  1. ciekawy epizod i pewnie nie pierwszy w twojej karierze....... choc ja sie zastanawiam nad jednym:
    Niemcy poszukuja swoich korzeni na Dolnym Śląsku [ i nie tylko] pieczołowicie odtwarzaja swoja historię....

    natomiast u nas w kraju nie ma zainteresowania historią, okraja sie jej program w szkołach....a przecież
    Bez korzeni nie ma skrzydeł
    Choćbym wzleciał na wyżyny
    Choćbym wzbił się na sam szczyt
    Bez korzeni jestem nikt

    jak brzmią słowa piosenki....
    serdeczności

    http://leptir-visanna6.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Flagi

free counters