02.08.2009

Dioramy, stompersi, czyli "pełna chata" u Hauptmanna

Willa Wiesenstein ("Łąkowy Kamień")
Zdecydowaliśmy się na sobotni wypad do Jagniątkowa, do willi Wiesenstein z powodów, które opisywałem poprzednio. Długa, nieomal godzinna podróż autobusem linii 15 z pewnością się opłacała. Willa Hauptmanna znów zatętniła życiem, jak za dawnych lat, gdy Gerhart organizował w niej spotkania lub później, gdy w szacownych murach i w parku rozbrzmiewały głosy dzieciaków, które tu przez wiele kolejnych lat spędzały wakacje w Domu Wczasów Dziecięcych "Warszawianka". Tym razem inni Goście zawitali do Łąkowego Kamienia: ludzie ciekawi "Dnia Otwartych Drzwi", chcący w przepiękny sierpniowy dzień poszwendać się po muzeum, obejrzeć wystawę dioram, pospacerować po parku i po piękniejącym (mimo wszelkich przeciwności!) Jagniątkowie.
Owe dioramy" to przestrzenne, trójwymiarowe obrazy przedstawiające przeważnie znane miejscowości i miejsca turystyczne. Wykonywane były z papieru, mchu, szkła i innych dostępnych materiałów. Pośród tych dzieł znaleźliśmy jedno, przedstawiające Dom Kupiecki Dittmanna we Wleniu - budynek, który podziwialiśmy podczas naszej wleńskiej wycieczki:
Dom Kupiecki Dittmanna we Wleniu na dioramie (powyżej) i współcześnie (poniżej)
Powyżej: "Paradieshalle" (Hala Rajska) ze scenami autorstwa Johannesa Maximiliana Avenariusa
W gorący dzień gorący Dixieland w wykonaniu Karkonoskich Stompersów
Przepiękne stare budynki w Jagniątkowie odzyskują dawny blask

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Flagi

free counters