03.06.2009

Ostateczny rozwód z PO pana Tuska...

Szumnie reklamowany "pakiet antykryzysowy" ekipy pana Tuska okazał się - jak wynika z artykułu w "Polska-Times" - hucpą, bzdurą i zaprzeczeniem gospodarczego liberalizmu (czy jak kto woli: "neoliberalizmu") tej partii. Był ów liberalizm gospodarczy głównym powodem, dla którego w wyborach parlamentarnych stanąłem 'jednoosobowym murem' za tą opcją polityczną. Otóż aby sfinansować ów zachwalany "pakiet", rząd pana Tuska chce rzekomo podnieść podatek VAT. - Rozważamy podniesienie VAT, bo to jeden ze sposobów walki z kryzysem - przyznaje w rozmowie z "Polską" Mikołaj Herbst z zespołu doradców strategicznych premiera. Podstawowa stawka podatku od towarów i usług wynieść więc miałaby od września 2009 roku 23%, dzięki czemu dobilibyśmy nieomal do takich potęg wysokopodatkowych jak Szwecja i Dania i przegonilibyśmy dwudziestodwuprocentową Finlandię. I dalej: - Należy się przygotować na to, że dziura w budżecie spowodowana mniejszymi wpływami z podatków wyniesie nawet 40 mld zł - twierdzi prof. Stanisław Gomułka, były wiceminister finansów, główny ekonomista BCC. Pomysł na podniesienie podatków uważa za dobry, ale jego zdaniem rządowi będzie go bardzo trudno przeforsować. - Jest prawdopodobne, że plany te zawetuje prezydent. Od dawna deklarował, że jest przeciwny podnoszeniu wszelkich podatków - dodaje Stanisław Gomułka. Zdaniem prezydenta wzrost podatków hamuje konsumpcję. Wynika stąd, że pan Prezydent okazuje się większym liberałem ekonomicznym, niż pan Tusk. Świat na głowie stanął! Cytuję dalej za "Polska-Times": (Rząd)nie wyklucza podniesienia składki rentowej, a to następnych 20 mld zł w kasie państwa. Wspomnę więc jedynie 3 z zapisanych na "starym" Nieregularniku obietnice pana Premiera z jego expose, wygłoszonego w sejmie: • Radykalne uproszczenie prawa podatkowego, gospodarczego i obsługi ZUS przez płatników. • Obniżenie podatków i obciążeń pośrednich. • Reforma emerytalna. Widzę tu rażącą sprzeczność, nie dającą wytłumaczyć się kryzysem światowym. Przyjrzyjmy się stawkom VAT obowiązującym w Unii Europejskiej (po uwzględnieniu zmian stawek w związku z kryzysem) - pełny widok po kliknięciu w obrazek: Jeżeli więc we wrześniu i tak dość nieudolny rząd pana Tuska ubierze się w 23-procentowy płaszczyk VAT-owskiego liberalizmu, to - jak mniemam - będzie to początek końca jego egzystencji. Niestety - "mniejszego zła", niż Platforma Obywatelska nie widzę..., no, może 'Libertas', ale to całkowity polityczny margines i za dużo tam politycznych analfabetów-banitów z PiS i innych partii oszołomskich. UPR byłby piękny, gdyby zmienił nazwę na Unię Polityki Nierealnej; wówczas oddałbym z chęcią głos na to marginalne ugrupowanie, bo lubię mistyków ekonomicznych. Pan Tusk & Co. (czy też & PO) staną się w razie decyzji o podwyżce podatków od września polityczną przeszłością (dla mnie). PS: Akurat rozpętała się burza wokół tzw. "Raportu" BBN, sygnowanego przez kolejnego prostaka z otoczenia Kaczyńskich. Te bezkarne harce zauszników i dupowłazów Kaczyńskiego Lecha są kolejnym dowodem na bezsilność ekipy Tuska i samego premiera.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Flagi

free counters