04.04.2009

Na moje 49 urodziny

(Uwaga! Wpis z elementami wulgarnymi!)
Ostatni raz w moim życiu obchodziłem wczoraj urodziny "przed pięćdziesiątką". Obchodziłem je z daleka... Trochę bawiłem się w "księgowego", usiłując tworzyć wstępny bilans (wychodzi na zero - a przecież wiadomo od dawna, że "bilans musi wyjść na zero!"), a trochę się powkurzałem na rzeczywistość. I przypomniał mi się niezwykle adekwatny do owego wkurzenia wiersz niejakiego Tuwima, Juliana Tuwima, słynącego raczej z twórczości dziecięcej (jakże się mylicie!). Niechaj się stanie ten trafny utworek mottem wczorajszego dnia i hasłem przewodnim dalszej mojej życiowej peregrynacji...
Absztyfikanci Grubej Berty I katowickie węglokopy, I borysławskie naftowierty, I lodzermensche, bycze chłopy. Warszawskie bubki, żygolaki Z szajką wytwornych pind na kupę, Rębajły, franty, zabijaki, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Izraelitcy doktorkowie, Widnia, żydowskiej Mekki, flance, Co w Bochni, Stryju i Krakowie Szerzycie kulturalną francę ! Którzy chlipiecie z “Naje Fraje” Swą intelektualną zupę, Mądrale, oczytane faje, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Item aryjskie rzeczoznawce, Wypierdy germańskiego ducha (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę, Werzcie mi, jedna będzie jucha), Karne pętaki i szturmowcy, Zuchy z Makabi czy z Owupe, I rekordziści, i sportowcy, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Socjały nudne i ponure, Pedeki, neokatoliki, Podskakiwacze pod kulturę, Czciciele radia i fizyki, Uczone małpy, ścisłowiedy, Co oglądacie świat przez lupę I wszystko wiecie: co, jak, kiedy, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Item ów belfer szkoły żeńskiej, Co dużo chciałby, a nie może, Item profesor Cy… wileński (Pan wie już za co, profesorze !) I ty za młodu nie dorżnięta Megiero, co masz taki tupet, Że szczujesz na mnie swe szczenięta; Całujcie mnie wszyscy w dupę. Item Syjontki palestyńskie, Haluce, co lejecie tkliwie Starozakonne łzy kretyńskie, Że “szumią jodły w Tel-Avivie”, I wszechsłowiańscy marzyciele, Zebrani w malowniczą trupę Z byle mistycznym kpem na czele, Całujcie mnie wszyscy w dupę. I ty fortuny skurwysynu, Gówniarzu uperfumowany, Co splendor oraz spleen Londynu Nosisz na gębie zakazanej, I ty, co mieszkasz dziś w pałacu, A srać chodziłeś pod chałupę, Ty, wypasiony na Ikacu, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Item ględziarze i bajdury, Ciągnący z nieba grubą rętę, O, łapiduchy z Jasnej Góry, Z Góry Kalwarii parchy święte, I ty, księżuniu, co kutasa Zawiązanego masz na supeł, Żeby ci czasem nie pohasał, Całujcie mnie wszyscy w dupę. I wy, o których zapomniałem, Lub pominąłem was przez litość, Albo dlatego, że się bałem, Albo, że taka was obfitość, I ty, cenzorze, co za wiersz ten Zapewne skarzesz mnie na ciupę, Iżem się stał świntuchów hersztem, Całujcie mnie wszyscy w dupę !…

3 komentarze:

  1. Ile jest w drabinie szczebli?
    Ile złodzieje nakradli mebli?
    Ile ludzi w Ameryce?
    Tyle szczęścia Tobie życzę!!!

    Spóźnione, wybacz, ale skąd miałam wiedzieć. Cytujesz mój ulubiony wierszyk Tuwima. Zawsze sobie go przepowiadam oprzy jakichkolwiek rachunkach. Ps, licznik mi się nie otwiera

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak trzymać przez następne 49 lat plus dwa! Zdrowe podejście do życia receptą na długie i szczęśliwe życie (plus pogoda ducha) - gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Za życzenia serdecznie dziękuję, Tuwima cenię jak własną niezależność... a 49 + 2 to jednak trochę za dużo ;) Nie ten tryb życia...

    OdpowiedzUsuń

Flagi

free counters