01.04.2009

Uderz w stół przyciskiem (do papieru), a odezwie się Wyrocznia

Wpis całkowicie nie primaaprilisowy
Motto:
Doigrałem się! Przepadłem w środowisku znawców szkła artystycznego oraz muzealników! Wkrótce spodziewam się zakazu wstępu do Muzeum Karkonoskiego oraz jego rozsianych po całym Dolnym Śląsku 3 filii! A także do wszelkich hut szkła, łącznie ze znajdującą się w stanie upadłości Hutą „Krosno”. Nie będę już mógł napić się piwa z „Piesiem”, Wiater odsunie się ode mnie, jak od trędowatego, pan Henryk Łubkowski nie wpuści na teren „Huty Leśnej”. Wszystko za sprawą tego, że ŚMIAŁEM przedstawić we wpisie „Josephinenhütte - secesja, Art Déco, modernizm” opinię inną (acz nie swoją), niźli obowiązująca u de-facto-dyrektor Muzeum Karkonoskiego, pani doktor Stefanii Żelasko (pani G. Zawiła zapewne - jak wnioskuję ze słów JEDYNEJ SŁUSZNEJ Wyroczni w stopniu doktora i jej gróźb niekaralnych - bo pierwszokwietniowych - pełni tę funkcję jedynie de iure)... Ale po kolei: Odebrałem telefon, który był najwyraźniej skutkiem wspomnianego wyżej wpisu, od samej Pani Doktor, która oburzona była, że śmiałem zamieścić we fragmentach tekst pana Marka Kordasiewicza. Oto takim „nieodpowiedzialnym zachowaniem” mieszam Szanownym (i pleni titulo) Czytelnikom w głowach, promuję ignorantów i nieuków, sam przy tym nie mając pojęcia o materii, w której się wypowiadam. „Żadna Huta Józefiny!”, brzmiało w słuchawce; „to wymysł człowieka, który niemieckiego nie zna!”. „Taki [pan - dopisek mój] Kordasiewicz nie będzie kwestionował atrybucji, jakie przedstawiłam [w swojej pierwszej książce]”. I argument przedostatni – widać bardzo istotny dla mojej rozmówczyni - „Środowisko naukowe nie kwestionuje wyników moich badań […] zbieram wyłącznie pozytywne opinie”. Na koniec rozmowy zaś sugestia, bym dokonał kolejnego, tym razem „praworządnego” wpisu na ten temat, gdyż w przeciwnym razie - UWAGA! - Muzeum Karkonoskie „zastanowi się nad tym, czy będę otrzymywał dalsze zlecenia [tłumaczeń]” (to ostatni argument mojej rozmówczyni). Wpis niniejszym czynię – zgodnie z sugestią, lecz nie na skutek gróźb pani doktor. Nie jestem w stanie ocenić, gdzie istotnie leży racja. Natomiast wiem, że Muzeum Karkonoskie i jego Dział Szkła Artystycznego (spersonifikowany przez panią doktor Ż). nie ma monopolu na prawdę, tak, jak nie ma jej Radio Maryja w kwestiach wiary i polityki. A z pewnością – póki jeszcze w tym kraju nie rządzi Radio Maryja wespół z JEDYNIE SŁUSZNĄ Wyrocznią Muzealną w stopniu doktora – nie będę cenzurował własnego bloga. Szanuję dokonania pani doktor Żelasko, podziwiam jej wiedzę i z wielkim zainteresowaniem czytam jej publikacje. Jednak wbrew temu, co sama sądzi – nie jest jedynym autorytetem w „szklanych sprawach” - ani w Polsce, ani w Europie. I nie jedynym „doktorem od szkła” na Dolnym Śląsku (wspomnę tu ku przeciwwadze raz jeszcze choćby pana doktora Mariusza Ł.). Nie jest nim również pan Kordasiewicz, facet jednak przynajmniej potrafi wyartykułować swoje odmienne zdanie w sposób dość przekonujący, a przynajmniej chwytliwy. Czego życzę również pani doktor Żelasko. A jeśli chodzi o kwestię – jak to wyraziła szanowna pani doktor Ż.: „już teraz zastanawiają się [kto??? Nazwiska, adresy, marki samochodów!], czy nie uciąć ci zleceń z muzeum”, to pragnę wyjaśnić, że da się bez nich żyć. Przecież nie są to granty z Ministerstwa Kultury (oraz Dziedzictwa Narodowego)…
Ech, Szklana Pogoda...
Linki skojarzone tematycznie: 1. O to poszło... 2. Wyrocznia dyrektorem...? 3. Direktorin des „Schlesischen Museums Jelina Gora“ (niemiecki) 4. Ważna publikacja - artykuł (niemiecki, plik PDF)

4 komentarze:

  1. Są ludzie, którzy zajmują się nauką i świata poza nią nie widzą, a równocześnie doskonale zdają sobie sprawę z tego, że wszystkie wnioski z ich badań płynące – to tylko teoria. Zawsze można odkryć inny dokument, odnaleźć nowy zabytek, wysnuć nową teorię. Wybitni naukowcy charakteryzują się POKORĄ wobec tematu, nawet jeśli poruszają się w nim jak świetny pływak w wodzie. Wybitni naukowcy uwielbiają spory, kontrargumenty, dyskusje. W takim tyglu wykuwa się coś nowego, każda walka daje impuls do nowych teorii, kształtowania się nowej wiedzy.
    Ale to wybitni naukowcy.

    Doktor Żelasko nie można odmówić wiedzy, właściwie nawet monopolu na wiedzę o dolnośląskim szkle. Gruntowna to wiedza zapewne, biorąc namiar na ilość cytowanych w jej pracach archiwaliów. Chwała jej za to. Czy wyciągane z jej badań wnioski są słuszne ? Tego nie wiemy, gdyż nikt tak drobiazgowo tą dziedziną wiedzy się nie zajmuje. Bazując na tych samych dokumentach inny człowiek może wysnuć wnioski po stokroć odmienne. Problem w tym, że dr Żelasko nie przyjmuje tego do wiadomości. A może dlatego, że nie jest zbyt pewna swoich teorii ? Więc lepiej krzyczeć i straszyć niż argumentować ?
    Babazbiglem

    Wklejam się jak anonim, gdyż nie mogę inaczej zamieścić komentarza. Nie wiem co znaczą te słowa, nie jestem komputerowym fachowcem.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Prawdziwa cnota krytyki się nie boi". Dobry to znak, jeżeli publikacja jest czytana, jest dyskusja i przedstawiane jsą odmienne od autora wnioski. trudno cokolwiek napisać o książce p. Stefanii Żelasko, ponieważ jej nie znam. Wiedzy na temat szkła nikt autorce nie odmówi. Cenna dla badań jest dyskusja na argumenty. Należy, moim zdaniem, szanować każdego dyskutanta, nawet, gdy z naszego punktu widzenia, jest ignorantem. Mam nadzieję, że nowa dyrektorka muzeum ma otwarty umysł i własne zdanie na temat zlecania koniecznych tłumaczeń.
    Fragment z Rejsu - wspaniały.
    Rondo

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla jasności. Dr Żelasko nie jest dyrektorką muzeum. Dziw bierze,ze tego nie prostuje. Niespełnione ambicje ?
    Babazbiglem

    OdpowiedzUsuń
  4. S. Żelasko nie ma monopolu na wiedzę o dolnośląskim szkle, a powyższa opinia krzywdzi innych fachowców zajmujących się tą tematyką. W swoich pracach popełnia wiele błędów merytorycznych i nieścisłości, które powinny sceptycznie nastrajać do ich lektury.
    Szczytem arogancji jest przedstawianie się przez nią jako dyrektor Muzeum Karkonoskiego.
    Po prostu głupie, chamskie babsko.

    OdpowiedzUsuń

Flagi

free counters