23.02.2010

Wielka Ucieczka z Jeleniej Góry?

Po wczorajszym niewesołym tekście z wyborczej dzisiaj dobija nas pani redaktor Katarzyna Wilk artykułem w "Gazecie Wrocławskiej" o uciekaniu  z miasta ludzi młodych:

Dominika Maciejczuk wyjechała z Jeleniej Góry do Poznania, gdzie studiuje psychologię. Do rodzinnego miasta nie zamierza wracać. - W Poznaniu łatwiej mi będzie znaleźć pracę - wyjaśnia swoją decyzję. To samo mówi Grzegorz Bielewicz, który pracuje jako przedstawiciel handlowy i jeździ po całej Polsce.- W Jeleniej Górze nie ma perspektyw - mówi 24-latek. Jak inni młodzi ludzie, planuje osiąść w innym mieście. Statystyki potwierdzają, że nie jest wyjątkiem.
Liczba mieszkańców Jeleniej Góry cały czas spada. W ciągu ostatnich czternastu lat zmniejszyła się o około 8,5 tysiąca osób. Sytuację mogą podratować m.in. rodzące się dzieci. Pod warunkiem jednak, że władze miasta bardziej zadbają o młodych rodziców i ułatwienie im życia. Na razie nie jest z tym dobrze.
Wprawdzie prezydent Jeleniej Góry Marek Obrębalski przy różnych okazjach promuje rodziców noworodków, ale to ciągle za mało. Wczoraj wręczył rodzicom jeleniogórskich trojaczków wózek. Dwa lata temu mama i tato dziewięćsetnego maluszka, zarejestrowanego w Urzędzie Stanu Cywilnego, dostali od samorządu fotelik samochodowy. Te gesty raczej nie zachęcą młodych do rodzenia dzieci. - Nie ma miejsc w żłobku, są problemy z zapisaniem dziecka do wybranego przedszkola, z pracą krucho - wylicza Aneta Zając, 25-letnia jeleniogórzanka. I dlatego nie zamierza powiększać rodziny.
Starzenie się społeczeństwa i spadek liczby ludności będzie miał konsekwencje dla lokalnego rynku zatrudnienia. Za kilkanaście lat np. w branży turystycznej, która się rozwija, trudno będzie znaleźć młodych i prężnych pracowników. Marek Obrębalski uważa, że wyjazdy z miasta młodych ludzi to decyzje indywidualne i wcale nie masowe, bo wielu wraca do domu po studiach. - Warunki życia w Jeleniej Górze poprawiają się z roku na rok - zapewnia prezydent. Jego zdaniem młodzi mają w mieście sporo ofert rozrywek kulturalnych i rekreacyjnych. Czy to wystarczy, by zostać?
Imponujący jest optymizm i brak samokrytycyzmu naszego Obrębamy: nieomal takie, jak we wczesnej epoce gierkowskiej. Czas, by pan prezydent przetarł szkła: młodzież naprawdę nie widzi perspektyw ani w mieście ani - co gorsza - w powiecie, chlubiącym się mianem "turystycznego". Proszę spojrzeć na płace w poszczególnych zawodach i porównać je ze średnią krajową lub - choćby - ze średnią w innych miejscowościach turystycznych. Zresztą nie inaczej jest w zawodach niezwiązanych z turystyką. Płace w jeleniogórskim są znacznie poniżej średniej (niższe nawet, niż w województwach tzw. "ściany wschodniej" - vide wczorajszy wpis). To wszakże nie jest wina pana Prezydenta, przynajmniej nie w całości. Natomiast jeśli chodzi o zachwalaną przez pana Obrębalskiego "ofertę rozrywkowo-kulturalno-rekreacyjną", to jakoś brakuje mi konkretów i przykładów. Może się jednak mylę - przecież "młodzieżą" już nie jestem...

1 komentarz:

  1. Racja jest, dlatego wolę Szklarską od Jeleniej

    OdpowiedzUsuń

Flagi

free counters