04.08.2010

Dzień św. Wawrzyńca pod znakiem Bronisława i Václava

Dziennik donosi:
"Prezydent Bronisław Komorowski planuje sentymentalną podróż w Karkonosze. 10 sierpnia na górskim szlaku spotka się z prezydentem Czech Václavem Klausem.
Szczegóły wizyty urzędnicy Kancelarii Prezydenta uzgodnili wczoraj z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Miejsce spotkania nie jest przypadkowe. Szlak, na którym spotkają się prezydenci, został uruchomiony 16 czerwca 1961 roku na mocy międzypaństwowej konwencji turystycznej jako Droga Przyjaźni Polsko-Czechosłowackiej
".
Jelonka.com dodaje:
"Jak co roku w obchodach spodziewany jest udział m. in. biskupa legnickiego Stefana Cichego, biskupów czeskich z Hradec Králové [albo: z Grodźca Królowej - przyp. mój] oraz prezydenta Czech - Václava Klausa, który zawsze na szczyt Śnieżki wchodzi pieszo. B. Komorowski będzie pierwszym w historii prezydentem Polski, który stanie u boku wymienionych. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że Bronisław Komorowski odwiedzi także niektóre atrakcje turystyczne Kotliny Jeleniogórskiej. Nie wiadomo, czy pojawi się w Jeleniej Górze". 


Ów dzień świętego Wawrzyńca z Rzymu (bo sporo świętych Wawrzyńców w łonie Kościoła) obchodzony jest zwyczajowo jako dzień "ludzi gór": ratowników górskich, przewodników, górskich wędrowców i wspinaczy. Tradycja ta sięga roku 1981, kiedy to przewodnicy i GOPR-owcy zamontowali tablicę pamiątkową w najwyżej położonej kaplicy w Polsce, na 300-lecie jej istnienia. Jest Laurentius wszak również patronem ubogich, piekarzy, kucharzy, bibliotekarzy. Przyznają się do jego patronatu także szklarze, piwowarzy, restauratorzy, uczniowie i studenci. Jak widać - święty ma pełne ręce roboty z  tą liczną (i - jak wynika z wymienionych profesji - niesforną) gromadką podopiecznych. Od kilku lat, niejako przy okazji, opiekuje się także ważnymi politykami polskimi i czeskimi, którzy - wzorem Jacka Kuronia i Václava Havla, tworzących tradycję (wówczas raczej świecką, niż kościelną) polsko-czeskich rendez vous na szczycie Śnieżki (lub na Równi pod nią) od roku 1978 - wybrali sobie to miejsce i tę datę na kurtuazyjne "spotkania na szczycie" (w dosłownym znaczeniu). 
W tym roku na Śnieżkę wjedzie - w otoczeniu borowików i wszelkiej maści lokalnych politykierów - sam pan Bronisław Komorowski; oczywiście pod warunkiem, że znajdzie tę górę w Wikipedii. Nie wiem, czy prezydent Klaus naprawdę wchodził dotychczas na Śnieżkę per pedes, czy też wjeżdżał wyciągiem krzesełkowym, ale istotnie nie ściągał na szczyt Królowej Karkonoszy kawalkady aut. Jest o 11 lat starszy od swojego polskiego odpowiednika (10 sierpnia Komorowski powinien być już prezydentem pełną gębą, po zaprzysiężeniu, no, chyba, że ktoś postawi na ceremonii jakiś... krzyżyk), więc jeśli dotrze na górę bez czterośladów, to tak też winien postąpić BronKo. Ano, zobaczymy.
Ja pewnie jak zwykle nie wezmę udziału w tym - skądinąd fajnym - święcie: nie lubię tłoku i ścisku. Jednak z okazji tego wpisu już dzisiaj życzę wszystkim moim Koleżankom Przewodniczkom i Kolegom Przewodnikom wszystkiego najwspanialszego, a wszystkim innym podopiecznym świętego Wawrzyńca - spełnienia wszelkich marzeń i celów. I - do zobaczenia na górskich szlakach Karkonoszy, Sudetów - czy wszelkich innych wyniesień nad poziom (morza). Albo choćby w piekarni, browarze, kuchni, restauracji czy hucie szkła - nie wiadomo wszak, gdzie nasz Patron nas zawiedzie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Flagi

free counters