Ładowanie...

07.01.2011

Hotel Gołębiewski w Karpaczu - pan minister się postawił

Jest jednym z najlepszych ministrów w rządzie Donalda Cudotwórcy: wykonuje swoją robotę w miarę sprawnie, bez większego rozgłosu i - jak mówią sondaże - nieomal bezusterkowo. Tym razem postawił się - nazywając rzecz po imieniu - dużej kasie. Czytam oto dzisiaj w Rzeczpospolitej
Minister kultury zdecydował. Hotel Gołębiewski musi zmaleć o dwa piętra, bo niszczy sudecki krajobraz.
Nie ukrywam, że były naciski różnych stron, ale uznałem, że tamtejszy krajobraz jest zbyt cennym walorem. Uhonorowałem też lokalne środowiska zaangażowane w obronę wartości kulturowych – mówi minister kultury Bogdan Zdrojewski.
Decyzję podjął w ostatnich dniach grudnia. Oznacza ona, że Tadeusz Gołębiewski, który wybudował w Karpaczu hotel, będzie musiał zlikwidować w nim dwa piętra i zmienić pokrycie dachu liczącego ponad 30 tys. mkw. powierzchni. [...]
Podjęta przez ministra Zdrojewskiego decyzja jest ostateczna i wyczerpuje tryb administracyjny. Ale władze miasta i inwestor będą mogli zaskarżyć ją w sądzie. – Na razie jej nie dostałem, ale jest dla mnie dużym zaskoczeniem – nie kryje burmistrz Karpacza Bogdan Malinowski. – Być może wystąpimy na drogę sądową, ale to zmartwienie głównie inwestora, nie nasze.
Tadeusz Gołębiewski też nie otrzymał jeszcze dokumentu z ministerstwa. – Nie wiem, co zrobię, przeanalizują to najpierw moi prawnicy – mówi "Rz". – Nie szacowałem nawet, ile mogłyby mnie kosztować wymagane zmiany.
Z decyzji ministra Zdrojewskiego cieszy się Sławomir Lange, prezes Stowarzyszenia Ochrony Krajobrazu. – Doskonale, że podzielił on zdanie obrońców krajobrazu, choć nie spodziewałem się innego rozstrzygnięcia w państwie prawa – zauważa.
Jestem przekonany, że sprawa będzie miała ciąg dalszy, inwestor (z poparciem burmistrza Karpacza) wniesie odwołanie od tej decyzji. Mimo szacunku dla Stowarzyszenia Ochrony Krajobrazu rozwaliła mnie naiwność pana Sławomira Lange i jego wiara w państwo prawa. Widać romantyczni obrońcy piękna naturalnego tak już mają...
Jeżeli uda mi się dowiedzieć, o jakich "naciskach" wspomina pan minister Zdrojewski, nie omieszkam napisać i o nich. W końcu: "państwo prawa" zobowiązuje!

O Hotelu Gołębiewski na tym blogu:
Miasto w mieście: Hotel Gołębiewski w Karpaczu
Rozbieranie Gołębiewskiego, czyli nagość władz i urzędów 
Hotel Gołębiewski w Karpaczu rozpoczął działalność

3 komentarze:

  1. Wreszcie dobra wiadomość.
    Ciekaw jestem jak to się skończy, bo również uważam, że to nie jest jeszcze koniec walk.

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialna wiadomość! Niestety, zgadzam się z Przedmówcą. "Ulubiony" hotelarza tak łatwo nie odpuści, tylko ciekawa jestem co zaskarży? Samowolę budowlaną?

    OdpowiedzUsuń
  3. Na tym zdjęciu nie widzę problemów z Gołębiewskim http://www.karpacz.net/noclegi/pensjonaty-3/#zlotuptaka-karkonoski Dwa pietra na swoim miejscu :)

    OdpowiedzUsuń

Flagi

free counters