Ma moja sunia, Froda, przyzwyczajenia i nawyki. Jednym z nich jest psio-kulturalne, ale zdecydowane domaganie się porannego spaceru punktualnie o 7:35. Dzięki temu udaje mi się (o tej porze roku w szczególności) oglądać czasami piękne wschody słońca i poranne widoczki... Nie inaczej było dzisiaj.
Z pamiętników chłopskich
-
Matzdorf na Śląsku, 25 lipca 1928 r.
Kochana Matulu,
jestem tu już dni pięć. Warunki mam bardzo dobre. Pracuję w ogrodzie. Moim
bezpośrednim przełożonym...
2 dni temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz