Ładowanie...

22.02.2012

Arcykoszmarny "Gołębiewski"

O koszmarze, znanym pod nazwą "Hotel Gołębiewski w Karpaczu" pisałem na tym blogu wielokrotnie, co świadczy o tym, że uwiera mnie ten moloch niczym kamień w bucie trekkingowym... Podkreślę jednak, że mój sprzeciw wywołuje sposób potraktowania przyrody i krajobrazu w bezpośrednim sąsiedztwie Karkonoskiego Parku Narodowego, w niezwykłej urody górskim miasteczku. Natomiast potrzeba istnienia takiego przybytku (ale nie w takiej formie architektonicznej!) w Karpaczu jest niezaprzeczalna. Ludzie zresztą głosują "nogami" i pobytami. Ale to inny aspekt dyskusji o architektonicznym kacu-gigancie.

I oto okazuje się, że "Gołębiewski" zdobył nagrodę! W organizowanym przez tygodnik POLITYKA plebiscycie na Architektoniczną Arcymaszkarę Roku po laur najwyższy sięgnął ów „mrówkowiec w wydaniu wakacyjnym”, „wyraz pogardy i zbrodnia na wszystkich kochających góry”, „dziecko układów i kolesiostwa” (to cytaty z linkowanego poniżej artykułu). Nie pozostaje nic innego, niż pogratulować!
Polityka.pl: Arcydzieła i arcymaszkary


O "Gołębiewskim" na tym blogu:
1. Miasto w mieście,
2. Rozbieranie Gołębiewskiego,
3. "Gołebiewski" rozpoczął działalność,
4. Hotel Gołębiewski - kolejna runda,
5. Pan minister się postawił;
oraz w Czechach:
Bohatý Polák staví pod Sněžkou hotel

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Flagi

free counters